Niewzruszeni tytani – kręgi lędźwiowe

Nazwałem je tak, bo codziennie wykonują dla Was tytaniczną pracę. Dźwigają ciężar tułowia, kończyn górnych i głowy. Niby niedużo, powiecie. Ale gdyby przyjrzeć się prawom fizyki, które dotyczą również naszego ciała, szybko okazałoby się, że jest to złudne wrażenie.

Z tej racji są one dość dobrze przygotowane do wykonywania swojego zadania. Wysokie, ale szersze niż wyższe niczym ochroniarze w klubach nocnych. Trzony kręgów kształtem przypominają nerkę*. Podobnie jak w większości pozostałych trzonów kręgosłupa, stanowią one podporę dla krążka międzykręgowego łączącego się z trzonem kolejnego kręgu tworząc segment. Z pośród pięciu kręgów lędźwiowych najwyższy jest najbardziej „wątły”, im bliżej kości krzyżowej tym trzony stają się mocniejsze. Ostatni, patrząc w płaszczyźnie strzałkowej, od strony brzusznej jest wyższy niż w części tylnej tworząc charakterystyczny „klin”.

Od trzonu kręgu odchodzą symetrycznie nasady łuku, które razem z blaszkami kręgowymi zamykają otwór kręgowy. Z ich zrośnięcia (blaszek) w centralnym punkcie powstaje masywny wyrostek kolczysty.

Jak dobrze wiecie, nie jest to jedyny wyrostek kręgu. Od góry, w miejscu gdzie nasada łuku przechodzi w blaszkę, symetrycznie po obu stronach znajdują się wyrostki stawowe górne zwrócone dośrodkowo i do tyłu. Od dołu zaś, w okolicach przejścia blaszki łuku w wyrostek kolczysty znajdują się wyrostki stawowe dolne skierowane do przodu i dobocznie, dzięki czemu elegancko łączą się one z wyrostkami górnymi kręgu poniżej.

To nie wszystko, byłoby zbyt prosto. Kręgi lędźwiowe (vertebrae lumbales, skrót: L) posiadają również wyrostki poprzeczne, nazywane też wyrostkami żebrowymi. Oczywiście nieprzypadkowo. Są one po prostu szczątkowymi żebrami, które stanowią jednocześnie przyczep ważnych struktur mięśniowo-powięziowych, o których niedawno czytaliście...

Jak to wszystko się porusza? W skrócie - ruchomość kręgosłupa lędźwiowego jest dzięki tym podwójnym połączeniom – stawowym i dyskowym – dobra w kierunku zgięcia i wyprostu w płaszczyźnie strzałkowej i czołowej. Rotacja w płaszczyźnie poprzecznej wynosi jedynie około jednego stopnia na segment.

Ciekawostka na koniec. Czy kręgów lędźwiowych jest zawsze pięć? Teoretycznie tak, praktycznie niekoniecznie. Czasami dochodzi do sakralizacji, czyli usztywnienia ostatniego kręgu lędźwiowego z kością krzyżową, przez co funkcjonalnie staje się on jej częścią, także pozostają nam tylko cztery ruchome kręgi. Bywa też, że natura „łaskawie” dorzuca nam jeden kręg lędźwiowy, zabierając go z kości krzyżowej. Dzięki temu mamy ich ruchomych aż sześć. Nazywamy to lumbalizacją kręgu S1.

Udało Wam się wytrwać do końca? Mam nadzieję, że w wolnej chwili zajrzycie też do swoich atlasów anatomicznych. Warto też rzucić okiem (chociaż jednym) do podręcznika od biomechaniki by uświadomić sobie jak duże siły one przenoszą.

*- nerką nazywamy potocznie również blaszane naczynie chirurgiczne używane m.in. na ostrych dyżurach. Jeśli będziesz zbyt często odwiedzał podejrzane miejsca takie jak wspomniane noce kluby, prędzej czy później zobaczysz ją na własne oczy i dowiesz się do czego służy.

Maciej Duczyński

Podobne wpisy

Potrzebujesz pomocy specjalisty?

Pozwól nam pomóc sobie i swojemu ciału. Do zobaczenia!