Rozjemca dwóch skrajności – ciało modzelowate

Brzmi tajemniczo. O ile o wcześniejszych strukturach neuroanatomicznych słyszeliście, tak pojęcie ciała modzelowatego (corpus callosum) może być dla Was nowością. Oczywiście w szkołach mówi się o nim sporadycznie, bo ani go dotknąć, ani obejrzeć więc po co nam właściwie to coś?

Wyobraźcie sobie rodzeństwo, wręcz bliźniaki. O ile z wyglądu bardzo przypominają się wzajemnie, tak charakter mają odmienny o sto osiemdziesiąt stopni. Jedna z sióstr jest pilną uczennicą, kocha matematykę i pozostałe nauki ścisłe, jest w dodatku poukładana a każda jej wypowiedź jest logiczna. Jej siostra jest artystką. Jej otoczenie to pozorny chaos. Entropia. Gra na gitarze, maluje, rysuje, jest bardzo twórcza, ale ma problem z wcielaniem w życie swoich pomysłów. Przez odmienne charaktery obie dziewczyny zapewne by się często kłóciły, ale… Mieszkają w osobnych pokojach, połączonych korytarzem. Mają się więc dobrze, współpracują i wzajemnie się uzupełniają.

Tak, korytarz, który je dzieli a zarazem łączy, to właśnie ciało modzelowate. Jest największym ze spoideł obu półkul mózgu, jego rozmiar jest osobniczy i wynosi aż 7 do 10 cm długości. Składa się z istoty białej – wiązek dendrytów i aksonów, których ciała są rozmieszczone w półkulach mózgu. Jego funkcja to oczywiście przekazywanie informacji z przeciwległych obszarów mózgu i integracja działania ośrodków, np. najbliższego nam – ruchowego czy somatosensorycznego. W wyjątkowych sytuacjach, bądź po wykonywanej niegdyś często operacji przecięcia ciała modzelowatego dochodzi do znacznego zaniku pewnych zdolności. Niemożność integracji obu półkul nie pozwala np. na określenie na podstawie dotyku, jaki przedmiot znajduje się w worku, do którego nie możemy zajrzeć. Operacje te, obecnie wykonywane są przy bardzo silnych, pogarszających się atakach padaczki. Zapobiega to rozprzestrzenianiu się „zwarcia” na obszary mózgu w sąsiedniej półkuli.

Podoba się Wam taka forma anatomii do kawy? Moim zdaniem, czasami warto odłożyć na chwilę wyszukiwanie kolejnych warstw modnej i wszędobylskiej powięzi na rzecz ciekawostki, z którą być może spotkamy się w praktyce klinicznej. Do przeczytania w piątek, smacznej kawy!

Maciej Duczyński

Podobne wpisy

Potrzebujesz pomocy specjalisty?

Pozwól nam pomóc sobie i swojemu ciału. Do zobaczenia!