Mięsień skroniowy - największy mięsień żucia

Już trochę o stawie skroniowo-żuchwowym było. Wspominaliśmy w końcu u mięśniach podgnykowych, wyszczególniliśmy mięsień  łopatkowo-gnykowy, było o żwaczu, no i nerwie trójdzielnym. Jednak pisząc o aparacie żucia, nie można nie napisać o największym mięśniu poruszającym żuchwą. Mowa oczywiście o mięśniu skroniowym (temporalis).

 Mięsień skroniowy to typowy mięsień przypominający wachlarz z rozległym przyczepem początkowym na kości skroniowej i punktowym przyczepem na żuchwie. Oczywiście rączka wachlarza skierowana jest do żuchwy. Jego podstawa całkowicie wyścieła dół skroniowy i rozpoczyna się na następujących strukturach:

  1. kresa skroniowa dolna,
  2. ściana przyśrodkowa dołu skroniowego,
  3. powierzchnia wewnętrzna powięzi skroniowej,
  4. łuk jarzmowy.

 Jego przednie włókna biegną niemal pionowo, tylne natomiast niemal poziomo. Cała masa mięśniowa kończy się bardzo silnym ścięgnem, obejmujących wyrostek dziobiasty żuchwy z wielu stron.

skroniowy przyczepy

Mięsień ten umożliwia nam istotę żucia, zaciska zęby (bardziej włókna pionowe), cofa wysuniętą żuchwę (bardziej włókna pionowe). Jego siła jest największa w chwili zamykania zębów i ich styku. Pomimo, że zęby łuku dolnego i górnego są zaciśnięte to mięsień skroniowy nie jest maksymalnie skrócony i mógłby dalej się kurczyć, dzięki czemu my możemy spokojnie żuć.

 Palpacyjna lokalizacja mięśnia skroniowego jest niezwykle prosta. Przy bacznej obserwacji jesteśmy w stanie nawet zaobserwować pracę tego mięśnia. Jeżeli jednak tego nie widzimy to wystarczy położyć opuszki palców na skroni i zacisnąć zęby.

 Jako, że staw skroniowo-żuchwowy pracuje praktycznie cały czas, poniekąd dzięki mięśniowi skroniowemu, to m.in ten mięsień narażony jest na przeciążenia, które charakteryzują się choćby występowaniem punktów spustowych na przebiegu mięśnia. Mięsień skroniowy jest również częstą dolegliwością bólu głowy właśnie w okolicy skroni.

Patryk Sobotka

Podobne wpisy

Potrzebujesz pomocy specjalisty?

Pozwól nam pomóc sobie i swojemu ciału. Do zobaczenia!