Mięsień łopatkowo-gnykowy - pośrednik pomiędzy żuchwą, a barkiem.

Już jakiś czas temu pisaliśmy o kości gnykowej, więc z przebiegiem mięśni podgnykowych nie powinno być problemu. Dziś jednak chciałbym się skupić na jednym z czterech mięśni podgnykowych, na mięśniu łopatkowo-gnykowym (omohyoideus). To dlaczego warto o tym mięśniu wiedzieć trochę więcej dowiecie się już za chwilę. Jednak przedtem przypomnijmy sobie kilka anatomicznych faktów.

Mięsień łopatkowo-gnykowy zaliczany jest do grupy środkowej mięśni szyi i warstwy powierzchownej mięśni podgnykowych. Jak już sama nazwa wskazuje mięsień łopatkowo-gnykowy rozciąga się od kości gnykowej do łopatki. Jeżeli jednak chcemy być dokładniejsi, to swój przyczep początkowy ma na bocznej części górnego brzegu łopatki, niemal na podstawie wyrostka kruczego łopatki, a także na więzadle poprzecznym łopatki. Przyczep końcowy tego mięśnia to trzon kości gnykowej. Na przebiegu mięśnia łopatkowo-gnykowego, mniej więcej w połowie długości, na wysokości skrzyżowania z mięśniem mostkowo-obojczykowo-sutkowym możemy zlokalizować smugi ścięgniste, które dzielą nam mięsień łopatkowo-gnykowy na dwa brzuśce górny i dolny.

Jeżeli chcielibyśmy palpacyjnie znaleźć mięsień łopatkowo-gnykowy to w jego dolnej części byłoby to problematyczne, dlatego, że przykryty jest on obojczykiem, mięśniem podobojczykowym i mięśniem czworobocznym. W części środkowej zlokalizować go można pod mięśniem mostkowo-obojczykowo-sutkowym, z którym się krzyżuje. Natomiast na górze, w okolicach przyczepu do kości gnykowej mięsień ten położony jest najbardziej powierzchownie, przykryty blaszką powierzchowną powięzi szyi.

Funkcją mięśni podgnykowych, a w tym  i naszego dzisiejszego bohatera, jest ustalanie kości gnykowej. Ustabilizowana kość gnykowa umożliwia  wykonanie ruchu opuszczania żuchwy. Możemy, więc powiedzieć, że mięsień łopatkowo-gnykowy ma pośredni wpływ na staw skroniowo-żuchwowy i jest "połączeniem" tego stawu ze stawem barkowym, w końcu przyczepia się do łopatki. Jeżeli już zdamy sobie z tego sprawę, a dodatkowo dorzucimy fakt ciągłej pracy stawu skroniowo-żuchwowego (gryzienie, żucie, mówienie, połykanie śliny) to oczywistością stanie się, że zaburzenia ze strony stawu skroniowo-żuchwowego po jednej stronie mogą być przyczyną problemów stawu barkowego po tej samej stronie. Jeżeli macie problem ze stawem skroniowo-żuchwowym po jednej stronie to zobaczcie przypadkiem czy łopatka nie jest być może wyżej po stronie bolesnego stawu.

Do dzisiejszego wpisu zainspirował mnie warsztat na którym miałem okazję być w ubiegłą sobotę. Oprócz oczywiście standardowych informacji o stawach skroniowo-żuchwowych i ich korelacji ze stawami barkowymi, a także techniki pracy w dolegliwościach tych stawów padł bardzo ciekawy zwrot, który przytoczę na sam koniec w formie pytania. Mam nadzieję, że dzisiejsza #anatomiadokawy rzuciła Wam szerszy punkt widzenia na ten mały i niepozorny mięsień.

A czy wiesz, że 80% dolegliwości bólowych i problemów związanych ze stawem skroniowo-żuchwowym pochodzi z poza głowy? Czy to oznacza, że protetycy zajmują się jedynie 20% przypadków z powodzeniem? Czyż to nie idealna nisza dla nas?

Patryk Sobotka

 

Podobne wpisy

Potrzebujesz pomocy specjalisty?

Pozwól nam pomóc sobie i swojemu ciału. Do zobaczenia!