"Sms'owy kark" - nowa jednostka chorobowa na miarę XXI wieku

Środa godzina 17:00, jestem u swojej pacjentki. Pracuję sobie w ciszy, choć w tle słychać działający telewizor i program informacyjny. Skupiony wczepiam się w mięśnie podpotyliczne i opracowuję problematyczne miejsca. Nagle słyszę ekscytację w głosie prowadzącej program. Samo zdanie rozpoczyna się pięknym zwrotem. "Amerykańscy naukowcy odkryli i opisali nową jednostkę chorobową. Sms'owy kark to problem dotyczący osób nadmiernie używających telefon..."

Czym jest "sms'owy kark"?

Wystarczy, że swoim znajomym (oczywiście fizjoterapeutom) powiedziałbym zwrot "sms'owy kark" i każdy, nawet ten kto pierwszy raz słyszał takie sformułowanie, wiedziałby o co chodzi. Ba, nawet miał takich pacjentów i znaczną część wyprowadził z tego problemu. To oczywiście tyczy się 90% osób czytających ten blog.

Sam tak zwany "sms'owy kark" to nic innego jak problem dotyczący młodych osób, nadmiernie i w zły sposób używających telefonów, tabletów i multimedialnych czytników. Jest to nic innego jak dość zaawansowane "garbienie się", zniesienie lordozy szyjnej, pogłębienie kifozy piersiowej, skróconych i napiętych mięśni klatki piersiowej, mięśnia mostkowo-obojczykowo-sutkowego, czworobocznego. Osłabienie głębokich mięśni szyi i olbrzymia ilość napięć, punktów spustowych w obrębie górnej części klatki piersiowej, szyi i twarzy. Ogólnie dzieje się tyle, że cały problem spokojnie mógłby być nazwany zespołem.

Skutkiem wszystkich problemów, które wymieniłem może być ból głowy i kręgosłupa szyjnego, drętwienie i mrowienie rąk, słaby i krótki oddech, problemy z koncentracją i wiele, wiele innych. Patrząc na to jak działa nasz organizm, rzutowanie punktów spustowych, tensegracja i skomplikowane połączenia mięśniowo-powięziowo-narządowe problem sms'owego karku może dotyczyć całego ciała i rzutować na większość sfer naszego życia. Podsumowując ostatnie akapity, może Cię boleć wszystko i wszędzie, a wszystko przez kilkugodzinne lampienie się w ekran telefonu i to lampienie się w zły i nieergonomiczny sposób.

Przecież już nikt nie pisze sms'ów

Problem postawy, o którym piszę, nie jest od dziś. Wszystko prawdopodobnie rozpoczęło się od momentu kiedy zaczęliśmy siedzieć więcej niż powinniśmy. Nasiliło się natomiast w momencie kiedy komputery stacjonarne zastąpiliśmy laptopami, a smsy stały się szybkim sposobem komunikacji. Jednak sam szczyt, który możemy oglądać teraz (choć może to nie jest jeszcze szczyt) to moment, w którym praktycznie każdy posiada smartfona. Mało tego, wykorzystuje tego smartfona do dzwonienia, pisania sms'ów, obsługi banku, oglądania filmów, czytania blogów, książek i wielu innych czynności, które pochłaniają od kilku minut do kliku godzin dziennie. Pisanie sms'ów to tylko niewielki wycinek tego całego czasu spędzonego w złej pozycji.

Postawa kluczem do sukcesu

Cały problem złej postawy w tak zwanym "sms'owym karku" zaczyna się od wysunięcia i pochylenia głowy, choć na tym się nie kończy. Spójrzcie na osobę, która namiętnie wpatruje się w swój telefon w pozycji strojącej. Głowa wysunięta i zgięta do przodu, tak żeby było widać co jest na telefonie, który znajduje się na wysokości pasa, bądź klatki piersiowej. Następnie barki uciekające w przód, odstające łopatki, wypięty i uwidoczniony brzuch. Cała ta nieprawidłowa postawa może być przyczyną wielu problemów i jeżeli w moim opisie widzisz siebie i to jak ty stoisz i korzystasz z telefonu, a jeszcze nie masz żadnych problemów ze swoim kręgosłupem, barkami czy głową to możesz być przekonany i mogę się z Tobą założyć, że niebawem będziesz miał. Słowo.

Może wyda się Wam to niewiarygodne, ale żeby zmienić naprawdę dużo w tej złej postawie wystarczy unieść telefon na wysokość oczu. Zmniejszy to wysunięcie i zgięcie głowy co spowoduje mniejszą kompensację i prostszą sylwetkę. Oczywiście, jeżeli dość długo zaniedbywałeś swoje ciało poprzez niechluje używanie telefonu to nie spodziewaj się, że jedynie uniesienie telefonu poprawi Twoją sytuację. Na Twoim miejscu wybrałbym się do fizjoterapeuty, on będzie wiedział co zrobić.

Co zrobią lekarze z "sms'owym karkiem"?

Magda lat 16, poszła z mamą do lekarza. Skarży się na bóle głowy, drętwienie rąk w nocy, problemy z koncentracją i od czasu do czasu ból w górnych częściach odcinka szyjnego. Lekarz popatrzył, zapytał się czy córka nadużywa telefonu, po czym mama przytaknęła tłumacząc, że codziennie zwraca jej na to uwagę. Diagnozą lekarską jest "sms'owy kark". Jako leczenie leki przeciwbólowe i basen.

 Bardzo liczę na to, że opisywana jednostka chorobowa nie będzie tak popularna jak zespół bolesnego barku, który o stanie pacjenta mówi tyle samo co ból ciała i nie jest żądną jednostką chorobową. Mam nadzieję, że każdy problem z szyją nie będzie nazywany "sms'owym karkiem" jak jest to w przypadku problemów z barkiem.

Patryk Sobotka

Kliknij obrazek i dowiedz się więcej

Podobne wpisy

Potrzebujesz pomocy specjalisty?

Pozwól nam pomóc sobie i swojemu ciału. Do zobaczenia!