Masz dyplom w garści? Co dalej?

Podczas, kiedy na forach królują przechwałki bądź biadolenie na warunki pracy, płace i system, mało miejsca poświęca się konkretnym radom dla początkujących masażystów.

Jeśli czujesz, że ten artykuł jest napisany specjalnie dla Ciebie to prawdopodobnie niedawno dostałeś swój pierwszy dyplom: specjalisty masażu, technika, może fizjoterapeuty, którego praca z ciałem pociągnęła bardziej niż inne metody. Prawdopodobnie też szybko zmontowałeś CV, poszło w świat dziesiątkami maili, pewnie garść dopiero co wydrukowanych rozniosłeś po najbliższych placówkach rehabilitacyjnych, salonach kosmetycznych, SPA, do szpitali i siłowni. Mijają dni, cisza. Rozsyłasz dalej, bez odzewu.

Brzmi znajomo? Możliwe, że tą drogą udało Ci się znaleźć pracę. Gratuluję, jednak zachęcam, byś czytał dalej, bo i Tobie przyda się kilka wskazówek. Większość z Was raczej nie znajdzie zatrudnienia w ten sposób. Z wspomnianych narzekań na forach dyskusyjnych napewno już wiesz, dlaczego. Czy to oznacza, że wybrałeś zły zawód i lepiej zmienić go czym prędzej? Jeśli naprawdę czujesz, że to coś dla Ciebie i marzysz o pracy masażysty, naprawdę nie warto się poddawać. Zamiast frustrować się milczącym telefonem i brakiem maili zwrotnych, weź sprawy w swoje ręce. Promuj siebie, pokaż innym, że warto położyć się na Twoim stole i poddać się najlepszemu masażowi w ich życiu!

Od czego zacząć? Wiele razy sam spotykałem się z radą „zacznij od rodziny, pójdzie wiadomość w świat i zanim się obejrzysz nie będziesz się wyrabiał z czasem”. Bzdura totalna. Przysłowie mówi, że z rodziną najlepiej wychodzi się na zdjęciu. Co prawda, są to bliskie osoby które na pewno wierzą w Twój sukces. Ale dla nich jesteś synem, wnuczkiem, bratem, siostrą... A nie profesjonalistą w swojej dziedzinie. Każda ciotka prędzej pomyśli, że będziesz opowiadać rodzinie o jej cellulicie, niż o tym, że wyleczysz jej kręgosłup. Moja rada – rodzina w kąt, próbuj gdzieś indziej. Wolontariat? Okay, ale na warunkach o których pisałem kilka artykułów temu. Od razu swoja działalność? Jeśli masz możliwość i ufasz swoim rękom, czemu nie? Akcje, w których udzielasz konsultacji za darmo i proponujesz masaż? Proszę bardzo. Wszystko zależy od Twojej kreatywności, która w naszym fachu jest tak samo ceniona, jak w każdej samodzielnej pracy. Internet również daje bardzo wiele możliwości. Pomyśl, czego nie robi nikt. Albo co robią inni i widocznie się to sprawdza.

Poza tym, potrzebujesz jeszcze jednej cechy, o którą dzisiaj trudno. Cierpliwości. Tak, potrzeba czasu, byś zebrał grono osób które regularnie będą poddawały się Twoim rękom. Cierpliwość na pewno się opłaci i za kilka lat będziesz z siebie dumny, że nie odpuściłeś mimo początkowych niepowodzeń. Jak Wy, doświadczeni koledzy i koleżanki, zaczynaliście Wasze praktyki? Czekam na Wasze komentarze, które mogą pomóc młodszym adeptom tej wspaniałej profesji.

Maciej Duczyński

Podobne wpisy

Potrzebujesz pomocy specjalisty?

Pozwól nam pomóc sobie i swojemu ciału. Do zobaczenia!