Nudna nauka anatomii? Nie tym razem! 5 pomysłów na ciekawą i efektywną naukę.

Część z Was właśnie zaczęła swoją przygodę z masażem i od dwóch tygodni żmudnie zgłębia arkana anatomii. Inni dopiero na początku października zetkną się z tym przedmiotem. Z kolei zaawansowani studenci oraz terapeuci po dyplomie często czują niedosyt i wracają do opasłych atlasów anatomii. Każdy z Was albo już zauważył, albo niedługo przekona się o tym, że wkuwanie na pamięć przyczepów początkowych i końcowych z tabelek niewiele ma wspólnego z marzeniami o ciekawych zajęciach w prosektorium. Zanim zaczniecie rwać włosy z głowy powtarzając jak mantrę „to nie dla mnie, za dużo, nie dam rady…”, zapoznajcie się z pięcioma świetnymi pomysłami które sprawią, że nauka stanie się fascynującą przygodą, a nie koszmarem rodem z powieści Lovecrafta.

1. Ustal cel

Jeśli otworzysz atlas anatomii i zaczniesz go przeglądać strona po stronie to gwarantuję, że zamkniesz go tak samo szybko jak po niego sięgnąłeś. Wybierz interesujący Cię temat – jakąś niedużą część ciała albo konkretną strukturę. Obejrzyj pobieżnie ryciny, poszukaj tekstu anatomicznego na jego temat. Zapoznaj się ze swoim celem a dopiero potem zacznij rozkładać go na czynniki pierwsze.

2. Rysuj

Nawet jeśli nie miałeś w szkole pseudonimu „Picasso” to na pewno umiesz narysować proste schematy na których przedstawisz poszczególne elementy, które możesz opisać swoimi słowami. Jeśli odezwie się w Tobie dusza artysty (albo małego dziecka) to możesz też zainwestować w anatomiczną kolorowankę, która jednocześnie umili zajęcia z filozofii.

3. Oglądaj filmy

Nie tylko te najnowsze hity kinowe, znajdź też czas na filmy sekcyjne, bezpłatnie zamieszczane na takich serwisach jak YouTube albo MedTube. Poza sekcjami znajdziesz też mnóstwo animacji mechaniki mięśni czy stawów, które pomogą Ci lepiej zrozumieć to, co masz przed sobą w książce. Obrazki w atlasie są ładne, ale mają więcej wspólnego z komiksem niż prawdziwą tkanką, z którą będziesz obcować aż do emerytury.

 

4. Trenuj palpację

Tak, to naprawdę dobrze, że wiesz gdzie leży ciało modzelowate. Ale na sam początek nauki skup się na tym, co możesz już teraz zacząć wykorzystywać w praktyce. Czytając o grupie kulszowo-goleniowej, znajdź przebieg jej składowych oraz przyczepy mięśniowe na swojej własnej kończynie. I na kończynie kolegi albo koleżanki. Nawet najlepsza znajomość anatomii będzie zlepkiem suchych haseł, jeśli nie będziesz mieć z niej użytku. Ponadto, sprawia to niezwykłą frajdę i pomaga na testach. Osobiście polecam.

5. Baw się dobrze!

Z czym kojarzy Ci się miednica? Dlaczego nazywa się właśnie tak? Wygląda trochę jak miska. Miska pełna jelit. Skojarzenia pomogą Ci zapamiętać nazwy, nawet jeśli będą absurdalne. Zamknij kilka kanarków w klatce piersiowej, nalej wody do stawu biodrowego i wyważ drzwi kością klinową. Jeśli to za mało, kup model szkieletu i zaznaczaj na nim przebieg mięśni kolorowymi taśmami. Naklej kawałki czerwonej i niebieskiej włóczki symbolizujące naczynia krwionośne. Albo złap flamaster i narysuj to wszystko na swoim ciele. Ogranicza Cię tylko Twoja własna wyobraźnia. Powodzenia!

Dotarły do nas słuchy, że dobrze czytało Wam się anatomię do kawy. Chyba wrócimy do tych krótkich tekstów ;)

Pozdrawiam, Maciej Duczyński

Podobne wpisy

Potrzebujesz pomocy specjalisty?

Pozwól nam pomóc sobie i swojemu ciału. Do zobaczenia!