Traumatologia to nie tylko złamania.

Obserwując większość zaleceń w literaturze medycznej dotyczących wypadków komunikacyjnych i wszystkich innych mechanicznych urazów ciała, działania inne niż farmakologiczne najczęściej celowane są bezpośrednio w miejsca uszkodzone pierwotnie. Początkowo wydawało mi się to w wielu momentach bardzo logiczne, bo o ile urazy rdzenia kręgowego czy złamania elementów kręgosłupa w sposób oczywisty będą generować nieco więcej pracy z dala od miejsca, które przyjęło na siebie większość mocy uderzenia, tak przykładowo obolała po upadku na pośladki kość guziczna albo naderwane więzadła kolana raczej nie skłaniają do refleksji nad globalną pracą z ciałem.

Dlaczego jest to takie ważne, żeby mieć szersze spojrzenie nawet w traumatologii, gdzie ciało „nie zdąży” wytworzyć jeszcze trwałych kompensacji?

 

Przecież to czyta fizyka

Podczas owianego złą sławą urazu biczowego dochodzi do wielu uszkodzeń w trakcie zaledwie sekundy lub kilku. W przypadku kiedy jedziemy sobie samochodem rozmyślając na przykład o tym wpisie, zmieniamy pas ruchu i… Ktoś ze znaczną prędkością pakuje nam się w kufer. Najpierw dochodzi do nagłego przyspieszenia dolnej połowy ciała. Głowa odskakuje nam w tył, a trzewia, miednica i kręgosłup lędźwiowy wędrują w przód i do góry. Następnie, w ciągu sekundy dochodzi do nagłego spadku prędkości. Samochód wytraca szybkość, głowa leci w przód, na kierownicę. Dolna część ciała gwałtownie przesuwa się w tył i w dół. To wszystko sprawia, że na poziomie tkanki miękkiej, kośćca, trzewi i układu nerwowego dochodzi do sporych zniszczeń. A przecież jeszcze nie wzięliśmy pod uwagę faktu, że mało prawdopodobne jest (naprawdę, bardzo mało), żeby cała moc uderzenia przeniosła się na nas wyłącznie w jednej płaszczyźnie. Uderzenie w bok lub pod kątem sprawi, że uraz będzie bardziej rozległy i dotknie nas szerzej.

whiplash_injury_gotowe
Uproszczona grafika ukazująca siły podczas urazu biczowego (smagnięcie biczem, whiplash)
 
Jest jeszcze psychika

Co prawda nie jest to bezpośrednio nasza działka pracy, ale patrząc realnie – na szpitalnych oddziałach to Wy spędzacie z pacjentem najwięcej czasu. Podczas całego procesu rehabilitacji, mamy kontakt z pacjentem bardzo długo. Jedna z moich pacjentek po wypadku samochodowym bezwiednie wysiadła z miejsca kierowcy i szła przed siebie ponad godzinę, zanim na dobre zorientowała się, że zostawiła w aucie swoją nieprzytomną koleżankę. Takie historie pozostawiają wyraźny ślad w psychice człowieka i często jesteśmy jedynymi osobami, które w danej chwili potrafią choć trochę pomóc. Wysłuchać, zasugerować wizytę u innego specjalisty, choć i tu bywa, że ludzie niechętnie odwiedzają psychologa.

Podsumowując, oczywiście oba przykłady są dość skrajne i duża ilość urazów jest spowodowana znacznie bardziej błahymi wypadkami. Poślizgnięcie na chodniku, dźwignięcie trochę za ciężkiego pakunku, czy też osławione odnalezienie drewnianej nogi kredensu małym palcem stopy w środku ciemnej nocy. Nie zmienia to jednak prostego faktu - fizyka pozostaje fizyką i uderzenie, nawet najmniejsze, w jakimś stopniu oddziałuje na kolejne struktury, które mogą wymagać leczenia. Natomiast uraz ciała bardzo często odbija się również na sferze emocjonalnej i psychicznej każdej osoby.

 

Maciej Duczyński

Zdjęcie : pediatria.mp.pl

Podobne wpisy

Potrzebujesz pomocy specjalisty?

Pozwól nam pomóc sobie i swojemu ciału. Do zobaczenia!