Nerka – zapracowana fasolka

Z łaciny ren bądź z greki nephros – wielofunkcyjny twór, któremu należy się dłuższa chwila uwagi. O nerkach słyszymy już od dziecka. Rodzice raz po raz powtarzają, żeby nie bić się z rodzeństwem po plecach, bo można je sobie „obić”. Koszulki trzeba nosić długie, żeby ich nie wyziębić. Oczywiście również w trakcie nauki technik oklepywania w szkole bądź na kursie masażu słyszymy ostrzeżenie – tylko nie po nerkach!

W pewnym sensie, zarówno nasi rodzice jak i nauczyciele mają sporo racji. Nerki, symetryczne struktury ukryte pozaotrzewnowo na wysokości przejścia piersiowo lędźwiowego są dość kruche. Mogły by być narażone na wiele urazów czy wyziębienie nawet z błahych powodów. Na szczęście jednak nasze ciała są naprawdę mądrze skonstruowane. Ważne, ale delikatne nerki otulone są grubą warstwą ochronną tłuszczu i elastycznej powięzi, które chronią je, jednocześnie zapewniając mobilność. Tak, nerki poruszają się w górę i w dół zgodnie z ruchem oddechowym przepony, wątroby i żołądka, pod którymi są schowane. Przyjmując, że przeciętna nerka ma rozmiar 10 cm długości i 5 szerokości, jej ruch wahający się pomiędzy 2 a 3 centymetry jest proporcjonalnie bardzo duży! Na jej ruchomość wpływ ma również mięsień lędźwiowy większy, na którym to leży od góry.

Nerka ma kolor ciemnej czerwieni, za sprawą dużej zawartości krwi którą nieustannie filtruje. Lewa znajduje się wyżej niż prawa, ze względu na budowę sąsiednich organów i rozwój embriologiczny. Jej działanie opiera się o nefron – podstawową jednostkę, przez którą przepływa krew by odfiltrować z niej zbędny, toksyczny mocznik, który w konsekwencji opuści nerki przez moczowody. Nie o tym chcę jednak dziś napisać, to z pewnością wiecie jeszcze  ze szkoły podstawowej i średniej. Natomiast warto wiedzieć więcej o pozostałych, równie ważnych funkcjach nerek.

Te dwa wielkie ziarna czerwonej fasoli odpowiadają za szereg czynności składających się na zachowanie homeostazy naszych ciał. Oczywiście wraz z moczem usuwają produkty przemiany materii, ale również w procesie resorpcji zatrzymują w ciele to, co cenne – wodę, składniki mineralne a nawet hormony. Odpowiadają wręcz za gospodarkę wodną, regulując poziom płynów ustrojowych i ich osmolarności. Ciekawym faktem jest również to, że produkują również witaminę D3, przez co wpływają na układ kostny. Biorą udział w regulacji ciśnienia krwi przez układ renina-angiotensyna-aldosteron. To wszystko robi wrażenie, prawda? To jeszcze nie wszystko. Nerki produkują erytropoetynę, dzięki czemu nasz organizm wytwarza czerwone krwinki. A to wszystko za pośrednictwem zaledwie jednej piątej masy tego zapracowanego narządu – resztę stanowi kora nadnercza, która pełni funkcję wydzielania hormonów, takich jak kortykosteroidy, mineralokortykoidy i androgeny.

Poznaliśmy zatem dziś wiele haseł, za którymi kryją się kolejne pytania i odpowiedzi dotyczące wpływu nerek na całość naszego organizmu. Nie sposób przy jednej kawie poznać całej jej złożoności. Zalecam zatem dolać nieco kawy do kubka i pozwolić naszym własnym nerkom na uregulowanie poziomu płynów! Następnie warto otworzyć atlas, przede wszystkim fizjologiczny.

Pozdrawiam serdecznie,

Maciek

 

Podobne wpisy

Potrzebujesz pomocy specjalisty?

Pozwól nam pomóc sobie i swojemu ciału. Do zobaczenia!