Praca z układem limfatycznym - czy drenaż to dobra sprawa?

Każdy masażysta na pewno nie raz miał do czynienia z drenażem limfatycznym. Niektórzy z niesmakiem wspominają mozolną naukę metodyki oraz jeszcze żmudniejsze ćwiczenia. Inni z kolei pokochali tę powolną, ale wdzięczną pracę i wykonują ją do dziś. Bez względu na to co sądzisz o samym drenażu limfatycznym, nie sposób jest w codziennej praktyce nie spotykać się z pacjentami cierpiącymi z powodu obrzęków. Choć powodów samych obrzęków jest wiele, metoda drenażu podzielona została jedynie na dwie szkoły. To, co chcemy Wam dziś przekazać, możecie nieformalnie nazwać trzecią szkołą. Jeśli znacie już chwyty Masażu Tkanek Głębokich na pewno nie zaskoczą Was proponowane przez nas techniki pracy. Za to doboru struktur, na których się skupiamy raczej się nie spodziewacie. Dlatego jeśli nie masz jeszcze w dłoniach otwartego atlasu anatomicznego, sięgnijcie po niego i dopiero wtedy wróćcie do czytania tego tekstu.

To, co robimy nie ma z drenażem niemal nic wspólnego. Cechami wspólnymi natomiast będzie tempo kolejnych powtórzeń oraz w miarę podobny kierunek. Nie skupiamy się natomiast na opracowaniu węzłów chłonnych. Nie przeciskamy limfy wzdłuż przewodów. Dlaczego? Za przykład może nam posłużyć zwykły wąż ogrodowy. Każdy kto choć raz podlewał ogród za jego pomocą zauważył, że przyciśnięty czymś ciężkim, bądź po prostu zagięty powoduje spadek ciśnienia wody przy wylocie. Wydaje się to banalne, że zamiast przepychać na siłę wodę wolimy po prostu wyprostować wąż ogrodowy bądź usunąć leżącą na nim przeszkodę. Nie inaczej jest w przypadku zastojów limfatycznych. W wielu przypadkach obrzęk jest wynikiem problemu czysto mechanicznego. Żeby poznać lepiej miejsca krytyczne będziemy musieli odwołać się do anatomii i fizjologii ludzkiego ciała. Zdaję sobie sprawę, że wymienionych struktur wymagających bacznej uwagi terapeuty jest bardzo wiele. Każde z tych miejsc potrzebuje też indywidualnego traktowania oraz rozwiniętej palpacji. Sugerowane miejsca nie wyczerpują oczywiście tematu - moim zamysłem jest jedynie zwrócenie uwagi na odmienny sposób myślenia o ciele, które doskonale radzi sobie z obrzękiem, o ile pomoże się mu poprzez usunięcie przeszkód w prawidłowej cyrkulacji płynów. Niestety, poza wymienionymi mechanicznymi przeszkodami narządu ruchu organizm często musi walczyć z dysfunkcjami na tle pozostałych układów: sercowo-naczyniowego, trawienia, autonomicznego czy hormonalnego. Z naszych doświadczeń wynika jednak, że nawet przy problemach dotyczących bezpośrednio powyższych układów praca z narządem ruchu - nawet, jeśli nie rozwiązuje źródła problemu - istotnie wpływa na jakość życia pacjentów i zmniejszenie ich dolegliwości. Od czego zacząć?

Przepływ limfy warunkowany jest kilkoma czynnikami. Poza obecnością zastawek w przewodach, jej odpływ zależy głównie od pracy układu ruchu oraz odpowiednich warunków w klatce piersiowej. Siła ssąca zapewniająca nam możliwość oddychania w istotny sposób wpływa na odprowadzenie chłonki płynącej wbrew prawu grawitacji, by finalnie mogła trafić do kątów żylnych i wymieszać się z zawartością układu krążenia. Sama tkanka otaczająca kąty żylne i mięśnie takie jak podobojczykowy, pochyły przedni i środkowy bądź piersiowy mniejszy mają istotny wpływ na ich pracę, stąd zachęcamy do bezpośredniej pracy z kątami żylnymi oraz wymienionymi strukturami mięśniowo-powięziowymi.

katy zylne na bloga
Przykład pracy z kątami żylnymi techniką recoil, bądź oscylacji w celu znormalizowania napięcia tkanki mięśniowo-powięziowej w tym obszarze.

 

pochyłe na bloga
Przykład pracy z górnym otworem klatki piersiowej, w tym przypadku z mięśniami pochyłymi w celu zwiększenia przestrzeni pomiędzy obojczykiem a górnymi żebrami.

 

 Choć za ciśnienie klatki piersiowej odpowiada w znacznym stopniu praca przepony, trzeba pamiętać, że poprzecznych struktur oddzielających cylindry ciała jest znacznie więcej - cały kompleks mięśniowo-powięziowy składający się na dno miednicy, górny otwór klatki piersiowej czy przejście szyjno-potyliczne. Wysokie ciśnienie w obrębie jamy brzusznej bezpośrednio zwiększy ciśnienie w klatce piersiowej. Dlatego doprowadzenie do ładu pełnych możliwości fizjologicznego oddechu jest pierwszą rzeczą jaką robimy z naszymi pacjentami, którzy skarżą się na obrzęki.

Przykład pracy z przeponą oddechową w celu regulacji ciśnienia w obrębie cylindra klatki piersiowej.
Przykład pracy z przeponą oddechową w celu regulacji ciśnienia w obrębie cylindra klatki piersiowej.

Kolejną, co nie znaczy, że mniej ważną, sprawą są bezpośrednie uciski przewodów i węzłów limfatycznych przez tkanki miękkie w największych ich skupiskach - dole pachowym, pachwinie, pod żuchwą czy w dole podkolanowym. Wszystkie wymienione struktury leżą bardzo płytko i są doskonale wyczuwalne palpacyjnie. Dół pachowy ogranicza z jednej strony mięsień piersiowy większy, z drugiej zaś najszerszy grzbietu. Pomiędzy nimi znajduje się miękka tkanka łączna, która powinna utrzymywać naczynia, splot ramienny i węzły chłonne w fizjologicznym ładzie. Nadmierne napięcie w tym obszarze kompresuje zawartość dołu pachowego zaburzając przepływ płynów. Nie inaczej sytuacja wygląda w pachwinie, gdzie strukturami utrudniającymi swobodne krążenie limfy mogą być mięśnie skośne i poprzeczny brzucha i naprężacz powięzi szerokiej przez ich korelację z więzadłem pachwinowym. Pod i bezpośrednio nad nim znajduje się pokaźna wiązka przewodów limfatycznych, których kompresja działa identycznie jak w przypadku dołu pachowego. Natomiast węzły podżuchwowe mogą cierpieć przez patologiczne napięcie tkanek powiązanych ze żwaczem, mięśniami nadgnykowymi i podgnykowymi oraz mięśniem mostkowo-obojczykowo-sutkowym.

intraJPG
Przykład pracy z mięśniami nadgnykowymi przez usta w celu rozluźnienia głębokich tkanek gardła.

Nie można zapomnieć, że wiele naczyń i węzłów chłonnych jest położonych znacznie głębiej. W tym celu skupiamy swoją uwagę na przedziałach międzymięśniowych kończyn oraz szyi. Uwolnienie prawidłowego ślizgu pomiędzy mięśniami z jednej strony wspomoże mechanizm pompy, z drugiej strony zaś usunie zgęstnienia powięzi zakłócające przepływ płynów.

Mamy nadzieję, że te kilka sugestii rozwinie Waszą skuteczność terapeutyczną i zmieni Wasze zdanie na temat pozornie nudnej nauki anatomii. Podczas ostatnich warsztatów w cyklu "Piątek z Masażem" oraz w trakcie naszych szkoleń z Masażu Tkanek Głębokich omawiamy między innymi kwestie związane z pracą limfatyczną. Zachęcamy Was do udziału w nich oraz subskrybowania naszego kanału YouTube gdzie również zamieszczamy merytoryczne filmy dla praktyków masażu.

Pozdrawiamy,

Maciej i Patryk

Podobne wpisy

Potrzebujesz pomocy specjalisty?

Pozwól nam pomóc sobie i swojemu ciału. Do zobaczenia!