Diagnostyka różnicowa - dodatek czy konieczność?

Dla większości początkujących adeptów masażu i fizjoterapii diagnostyka sprowadza się do wypytania pacjenta o możliwe przeciwwskazania do wykonania zabiegu. Zdarza się, że znamy kilka testów ortopedycznych, potrafimy je wykonać i zinterpretować, ale pojęcie diagnostyki zaczyna się zmieniać.

 W miarę przyjmowania coraz większej ilości pacjentów, nie raz obciążonych poważnymi patologiami powinieneś dojść do wniosku, że często o przyczynach swoich dolegliwości ludzie dowiadują się znacznie później, niż było to konieczne do podjęcia szybkiej interwencji. Dobrze, jeśli w Twojej głowie zrodzi się kolejne pytanie - co zrobić, jeśli przyjdzie do mnie pacjent bez rozpoznania lekarskiego, a nie będę pewien, czy mogę bezpiecznie z nim pracować? Jeśli masz wątpliwości, to świadczy wyłącznie o Twoim profesjonalnym podejściu do tematu. Musisz wiedzieć, że tak samo jak każdy inny przedstawiciel zawodu medycznego ponosisz osobistą odpowiedzialność za zdrowie i życie ludzi, którzy przychodzą do Ciebie po pomoc. Opowiem Ci o jednej sesji terapeutycznej, którą planowałem zupełnie inaczej.

Pan Mirosław, lat 55. Przyszedł do gabinetu w asyście żony, wyraźnie cierpiąc z powodu bólu kręgosłupa lędźwiowego. Opisał swój ból jako stały, lekko pulsujący, rozlany do bioder, wyraźniejszy w okolicy L2/L3. Nie mógł znaleźć pozycji, która przynosiłaby znaczną ulgę, jedynie po dłuższym odpoczynku ból stawał się mniejszy. Wykonałem test Slump, SLR na obie kończyny, testy sprężynowania, Patricka i Thomasa. Żaden z nich nie wyszedł pozytywny. Poproszony o badania obrazowe odparł, że nie ma ich przy sobie, zapewniając jednocześnie, że nie wyszło w nich nic niepokojącego. Zadzwoniliśmy do syna, który odczytał przez telefon opis badania MRI. Poza licznymi osteofitami, niewielką stenozą na kilku poziomach i dwoma kręgozmykami pan Mirosław posiada tętniaka aorty, tuż przed rozwidleniem w tętnice biodrowe wspólne. Na tym etapie zakończyłem badanie, poprosiłem o konsultację z chirurgiem naczyniowym. Więcej się nie spotkaliśmy.

Oczywiście, już same objawy zaalarmowały moją czujność. Umiejętność zebrania wywiadu klinicznego oraz całego „leja diagnostycznego”, w tym wykonania testów różnicujących i ich interpretacja są konieczne, by upewnić się, czy nasza praca nie pogorszy stanu pacjenta, bądź czy poświęcenie kilku spotkań na przestrzeni miesiąca czy dwóch nie zabierze pacjentowi cennego czasu, w którym mógłby podjąć leczenie celowane w problem, który nie nadaje się do leczenia zachowawczego bądź jedynie fizjoterapeutycznego. Z tego powodu sami stale podnosimy nasze kwalifikacje w dziedzinie diagnostyki różnicowej i jej najważniejszych elementów uczymy w ramach naszego autorskiego szkolenia Masaż Tkanek Głębokich.

Wiedząc jak ważna jest diagnostyka różnicowa stwarzamy okazję, by każdy profesjonalnie podchodzący do tematu leczenia ludzi mógł posłuchać i poćwiczyć pełne badanie kliniczne z użyciem stetoskopu i innych urządzeń diagnostycznych pod okiem jednego z najbardziej znanych osteopatów na świecie. Na początku marca zaprosiliśmy do naszej siedziby w Warszawie Tima Daelemans’a D.O., dyrektora Flanders International College of Osteopathy (FICO). Dobrze się złożyło, że pozostało nam kilka miejsc na to wydarzenie. Jeśli chcesz bezpiecznie i skutecznie leczyć swoich pacjentów, nie może Cię zabraknąć na tym czterodniowym, intensywnym szkoleniu.

DIAGNOSTYKA RÓŻNICOWA DLA FIZJOTERAPEUTÓW - Warszawa 6-9 marzec 2017

Zapraszamy!

PROJEKT MASAŻ

Podobne wpisy

Potrzebujesz pomocy specjalisty?

Pozwól nam pomóc sobie i swojemu ciału. Do zobaczenia!