Terapia/masaż dla biegacza - rozwiązanie zagadki

Jeżeli nie czytałeś/aś wcześneijszego wpisu z zagadką to koniecznie zajrzyj TUTAJ!

Po krótkiej dyskusji na Facebooku (TUTAJ link do dyskusji) okazało się, że zaledwie dwie osoby podejrzewały prawdziwy problem z jakim zgłosiła się do nas pani Marta. Tworząc opis przypadku celowo zawarliśmy część informacji, która wprowadza pewne zamieszanie i sugeruje zupełnie inną etiologię. Nie, nie jesteśmy złośliwi - zupełnie tak samo wygląda nasza i Wasza praca w gabinetach i przychodniach. Prowadząc wywiad kliniczny słyszymy od pacjentów bardzo dużo informacji, zawierających ich własne przypuszczenia, opinie innych specjalistów i historię chorobową, która tylko pozornie może mieć coś wspólnego z aktualnym stanem zdrowia. 

Panią Martę odesłaliśmy do lekarza na kontrolę USG Doppler żył głębokich podudzia, po tym jak rozszerzyliśmy wywiad o kilka ważnych pytań. Okazało się, że u pani Marty zdiagnozowano… Zakrzepicę żył głębokich. Dziwne? Co mogło na to wskazywać? Do czynników ryzyka należą między innymi wiek 40/50 lat i więcej oraz nadwaga. Tutaj nasza pacjentka nie kwalifikowała się do takiej diagnozy, ale zwróćmy uwagę na inne czynniki ryzyka, jakimi są palenie papierosów, długotrwałe unieruchomienie (może być to kilkugodzinna podróż samolotem), antykoncepcja hormonalna. Wiemy, że pani Marta pali papierosy, ale nie mieliśmy pojęcia o pozostałych dwóch aspektach - o to po prostu trzeba zapytać. Objawy które mogły sugerować ten problem to ocieplenie tkanek i ból ustępujący po uniesieniu kończyny, brak urazu, asymetria objawu - druga stopa nie wykazywała żadnych objawów chorobowych. 

Jak napewno wiecie, zakrzepica żył głębokich jest poważnym przeciwwskazaniem do wykonywania jakichkolwiek zabiegów fizjoterapeutycznych z masażem włącznie. Co roku w Polsce aż 57.000 osób zostaje zdiagnozowanych, z czego aż 36.000 przypadków kończy się zatorowością płucną! Tak drastyczne statystyki spowodowane są ponad połową przypadków zakrzepicy przebiegających bezobjawowo. 

Na pewno wiecie, co to znaczy. Nabywanie umiejętności leczenia musi iść w parze z większą odpowiedzialnością za zdrowie naszych pacjentów. Wiedza dotycząca diagnostyki różnicowej nie jest jedynie miłym dodatkiem, a koniecznością.

 

Pozdrawiam serdecznie,

Maciej Duczyński

Podobne wpisy

Potrzebujesz pomocy specjalisty?

Pozwól nam pomóc sobie i swojemu ciału. Do zobaczenia!