Kiedyś, naprawdę bardzo dawno temu, za siedzibę naszych uczuć uważano serce. Łatwo było się tego domyślić, każdy choć raz w życiu poczuł, że potrafi ono załomotać szybciej, kiedy tylko zobaczymy ukochaną osobę. Od tamtej pory stało się symbolem miłości, czego nie udało się zmienić nawet twardej kartezjańskiej nauce głoszącej rozdzielność ciała od ducha. Niezliczone sekcje, badania, opasłe tomy i wykłady profesorów wtłaczały nam przez setki lat, iż serce jest cudowną pompą rozsyłającą krew po naszym ciele. Cudowną, ale tylko pompą. Nic więcej.

I na tym właściwie ta historia mogłaby się zakończyć, gdyby nie fakty, które zdają się udowadniać rację naszych przodków. Tak, coraz więcej naukowych wzmianek donosi, że serce jest czymś znacznie ważniejszym, jak tylko mechanicznym workiem napędzającym krążenie. Okazuje się, że pełni między innymi funkcję... Komunikacyjną. Po pierwsze, rytmiczne uderzenia serca cechuje pewna częstotliwość i amplituda. Jest to swoista informacja, którą mogą w całym naszym ciele odczytywać niezliczone komórki tkanek miękkich i różnorakie receptory przesyłające dalej strumieniem neuronów informację do mózgu. To nie wszystko. Serce emituje silne promieniowanie elektromagnetyczne, które jest oczywiście mierzalne. I to nie tylko w obrębie ludzkiego ciała, ale również poza nim! Wartość elektryczna pola serca jest prawdopodobnie silniejsza około 60 razy niż ta wytwarzana przez nasz mózg. Niektóre badania sugerują wręcz, że pole elektromagnetyczne serca „rozprowadza” ładunek emocjonalny po naszym ciele, ale sprawia również, że jest on możliwy do odczytania przez innych ludzi znajdujących się w tym polu, wynoszącym około dwóch metrów. Wcześniej sądzono, że komunikacja pozawerbalna jest związana głównie z aktywnością neuronów lustrzanych i obserwacją mimiki twarzy. Według kolejnych badań Instytutu HearthMath, serce posiada niejako samodzielny układ nerwowy, który podejmuje niektóre decyzje niezależnie od mózgu. Badaczy skłonił do przemyśleń fakt, że różne decyzje podejmujemy emocjonalnie, zanim jeszcze aktywują się w mózgu obszary odpowiedzialne za ich kalkulację. Dla przykładu – jeśli zobaczysz twarz nowopoznanej osoby, obraz, ładną zastawę z porcelany, to decyzję o tym, czy rozpoczniesz konwersację, przyjrzysz się obrazowi dokładniej bądź czy dokonasz zakupu – podejmiesz emocjonalnie, zanim jeszcze mózg zdąży przetrawić i zracjonalizować ten fakt. Racjonalne (wydawałoby się) myślenie to nic innego w takich przypadkach, jak tylko upewnienie Cię w tym, czy robisz dobrze. Choć serce wiedziało już wcześniej, tak przynajmniej wynika z przeprowadzonego doświadczenia rejestrującego aktywność serca i mózgu jednocześnie.

Nasz organizm skrywa jeszcze wiele tajemnic. Choć z każdym rokiem dowiadujemy się o jego funkcjonowaniu coraz więcej, zaskakujące jest to, że często przychodzi nam wracać do tego, o czym przekonani byli już nasi przodkowie. Jak myślisz, za co jeszcze może odpowiadać ten wspaniały organ? I czy inne narządy wewnętrzne też odpowiadają za nasze emocje, jak to twierdzą na przykład specjaliści Tradycyjnej Medycyny Chińskiej?

 

Pozdrawiam serdecznie,

Maciej Duczyński

 

Podobne wpisy

Potrzebujesz pomocy specjalisty?

Pozwól nam pomóc sobie i swojemu ciału. Do zobaczenia!