Co postawa ciała ma wspólnego z depresją?

Jak wygląda postawa ciała osoby pogrążonej w smutku wie chyba każdy. Kiedy tylko usłyszymy słowo „depresja” do głowy przychodzi nam pochylona, zgarbiona sylwetka, ramiona wysunięte w przód, głowa opadająca w kierunku do mostka. Często właśnie po postawie domyślamy się, że znajomą nam osobę coś trapi. Choć fakt ten znany jest w medycynie wschodniej i psychoterapii od bardzo dawna, zależność między tym, jak stoimy i poruszamy się zauważyli również naukowcy. Sprawdzili, czy stan naszego umysłu i ciała jest ze sobą skorelowany. Wyniki wydają się zaskakujące!

 

O różnych postawach ciała i towarzyszącym im emocjom możemy przeczytać między innymi w książkach autorstwa Petera Levine, Alexandra Lowena czy Stanleya Kelemana. Choć początkowo informacje w nich zawarte trafiały głównie do psychologów i psychoterapeutów, obecnie wielu adeptów pracy z ciałem zaczyna dostrzegać konieczność zintegrowanego podejścia do ludzkiego zdrowia. Kartezjańskie rozdzielenie ciała od strefy duchowej i emocjonalnej odchodzi do lamusa, ponieważ istnieje coraz więcej dowodów na to, że przenikają się one wzajemnie. To, co było oczywiste przez setki lat, obecnie doczekało się naukowych dowodów. I tak choćby zeszłoroczne badania opublikowane na łamach Journal of Behavior Therapy and Experimental Psychiatry sugeruje coś znacznie więcej, niż tylko jednostronną zależność. O ile wiedzieliśmy, że osoby z depresją mają tendencję do zmiany postawy ciała, tak fakt, że przyjmowanie przez nie prawidłowej postawy powoduje poprawę stanu psychicznego, to absolutna nowość. Badanie polegało na wymuszeniu prawidłowej postawy ciała podczas siedzenia u grupy badanej ze stwierdzoną depresją w stopniu łagodnym do umiarkowanej oraz sprawdzenie reakcji na stres oraz ocenę samopoczucia. Okazało się, że w porównaniu do grupy kontrolnej, która siedziała w nieskorygowany sposób, samopoczucie badanej grupy uczestników było znacznie lepsze [1]!

 

Co może to oznaczać dla fizjoterapeutów i masażystów? Otóż terapia manualna i odpowiednio dobrane ćwiczenia wpływające na zmianę postawy ciała mogą mieć realne przełożenie na poprawę sytuacji pacjentów cierpiących na depresję. Włączenie takich działań jako elementu terapii wydaje się być bardzo sensowne. Co może obejmować taka terapia? Na pewno techniki skierowane w obszary „zamknięte” takie jak klatka piersiowa, biodra, barki czy żebra, trening siłowy i stretching zwiększający zakresy ruchomości w stawach. Bardzo pomocne może być również regularne praktykowanie jogi, co również sugerują zeszłoroczne badania publikowane na łamach Journal of Alternative and Complementary Medicine [2].

 

Na pewno nie oznacza to, że taką formę terapii można zastosować jako alternatywną dla leczenia np. farmakologicznego. Decyzję o jej przebiegu powinien podjąć pacjent po konsultacji z lekarzem psychiatrą bądź psychoterapeutą. Jednak jako terapia komplementarna powinna się doskonale sprawdzić przyspieszając efekty terapeutyczne.

 

Pozdrawiam serdecznie,
Maciej Duczyński

 

 

 

  1. Wilkes C et. al. “Upright posture improves affect and fatigue in people with depressive symptoms”, J Behav Ther Exp Psychiatry.2017 Mar; 54:143-149
  2. Chris C. Streeter Treatment of Major Depressive Disorder with Iyengar Yoga and Coherent Breathing: A Randomized Controlled Dosing Study J Altern Complement Med. 2017 Mar 1; 23(3): 201–207.

 

 

 

 

Podobne wpisy

Potrzebujesz pomocy specjalisty?

Pozwól nam pomóc sobie i swojemu ciału. Do zobaczenia!