Za oknem jesień. Popołudniowe, złote promienie słońca rozświetlają gabinet, muskają też zatroskany profil pani Magdy. Z grymasem niepokoju sięgnęła do niewielkiej aktówki i wysupłała z niej folder z cienkiej tektury. Na błyszczącym papierze widniało logo znanej placówki medycznej. Położyła ją na szklanym blacie. Przysuwając w moim kierunku dokumenty przygryzła wargę chcąc coś powiedzieć, lecz widocznie czekała, aż zapytam.

- W czym mogę pani pomóc? – Zapytałem z uśmiechem.
- Panie Maćku, mam spłyconą lordozę. – Odpowiedziała z pełną powagą, wyraźnie licząc na moje pełne zrozumienie sytuacji. Uśmiechnąłem się raz jeszcze uprzejmie potakując. Gdybym usłyszał to pierwszy raz w życiu zapewne zareagowałbym zgoła inaczej. Odsunąłem papierowy folder na bok, po czym zadałem kolejne pytania.
- Z czym się to dla pani wiąże? Czy cokolwiek boli albo utrudnia funkcjonowanie?
Pani Magda zmarszczyła brwi. Nie spodziewała się takiego obrotu sprawy. Logiczne wydawało się, że postawiona jej diagnoza powinna wiązać się dla mnie z oczywistymi dolegliwościami.

Nie jest to żadna nowość. Prawdopodobnie znasz już taką sytuację ze swojej praktyki. Czy podzielasz zdanie, że struktura naszego ciała, jego asymetria zawsze wpływa na dolegliwości bólowe? Czy niestatystyczna – celowo nie piszę „nieprawidłowa” – postawa ciała musi oznaczać jakiekolwiek problemy narządu ruchu? Czy zawsze wiąże się z jakąś tajemniczą dysfunkcją?

Odpowiedź nie jest oczywista. Ani też jednoznaczna. Zgodnie z powszechną, acz nielubianą tradycją większości wykładowców rzekłbym „to zależy”. Żeby nie narazić się na Twoje złorzeczenia w swoim kierunku spieszę z wyjaśnieniem!

Czasami tak…

Postawa ciała może być zmieniona pod wpływem rozmaitych sytuacji życiowych. Nawet jeśli masz problemy ze wzrokiem, to zapewne zauważysz, że ktoś kuleje albo unika przybierania jakiejś pozycji. Trudno jest wymagać symetrycznej postawy od kogoś, kto przed chwilą skręcił kostkę albo czuje parestezje wzdłuż uda, bo akurat dręczy go objaw rwy kulszowej. Może też ktoś idzie mocno zgarbiony, wyraźnie przygnieciony ciężarem życia. Depresja? Być może! Często też ofiary traum przyjmują postawę, której nie przybierali przed niemiłym zdarzeniem. Z biegiem czasu tkanki się goją, z emocjami sobie radzimy, ale układ nerwowy pamięta… Dlatego też zmiana postawy ciała może się utrwalić. Nie można już o niej powiedzieć, że jest prawidłowa. To, co się wydarzyło zapewne zostawiło w organizmie swój ślad. I prędzej czy później coś trzeba będzie z tym zrobić.

Czasami zaś nie…

Bo nie jesteśmy symetryczni. Od pierwszych tygodni naszego życia nabieramy drobnych asymetrii od ustawienia kolców biodrowych, przez długości kończyn i na twarzy kończąc. Rozwój narządów wewnętrznych, dynamika wzrostu i nasze upodobania sprawiają, że lewa strona ciała jest inna niż prawa. I nie ma w tym absolutnie nic patologicznego! Zanim zatem zwrócisz uwagę komuś (o zgrozo!), że ma jeden kolec biodrowy niżej, zbyt głęboką lordozę lędźwiową albo ma nieco za krótką kończynę dolną, lepiej powiedz coś miłego, pożegnaj się i otwórz książkę do embriologii albo ulubioną przeglądarkę wypełnioną po brzegi badaniami naukowymi. Pod artykułem znajdziesz odnośniki do zaskakujących być może badan, które zmienią Twój światopogląd.

No to co z tą postawą? Ważna, czy nie?

Postawa może być dla nas wskazówką, ale na bank sama w sobie nie wystarczy do stawiania jakiejkolwiek diagnozy ani tym bardziej straszenia ludzi konsekwencjami „złej postawy”. Nie wiesz, co jest dla tego człowieka fizjologiczną postawą, a co nabył drogą urazu lub nieergonomicznego stylu życia. Porozmawiaj, zbadaj, skup się na funkcji. Czy struktura pozwala na prawidłową funkcję? Zostaw ją w spokoju, szukaj dalej. To, że Twojego pacjenta bolą plecy nie musi wynikać ze spłaszczonej lordozy lędźwiowej. Być może ma ją od zawsze, a boli go od wczoraj. Brzmi ciekawie?

Pozdrawiam serdecznie,
Maciej Duczyński

 

Bibliografia:

  1. Schmidt H. et al. “How do we stand? Variations during repeated standing phases of asymptomatic subjects and low back pain patients”, Journal of Biomechanics, March 21, 2018. Vol 70, P 67-76.
  2. Rosario JL et al. “Differences and similarities in postural alterations caused by sadness anddepression”, J Bodyw Mov Ther. 2014 Oct;18(4):540-4
  3. Michalak J. et al. “Embodiment of sadness anddepression--gait patterns associated with dysphoric mood” Psychosom Med. 2009 Jun;71(5):580-7
  4. Walsh J. “Paincommunication through body posture: the development and validation of a stimulus set.”  2014 Nov;155(11):2282-90. 

Podobne wpisy

Potrzebujesz pomocy specjalisty?

Pozwól nam pomóc sobie i swojemu ciału. Do zobaczenia!