Dlaczego ważne jest to, by zwracać uwagę na przegrody międzymięśniowe w masażu?

Początkowo nie zwracałem na nie uwagi. Jak ciasne uliczki Florencji, będące tylko przerwą pomiędzy wspaniałymi budowlami, które oglądamy z ciekawością i podziwiamy, oceniając formę i kunszt twórcy. Kiedy w gorący dzień oglądasz wiele fasad zabytkowych kamienic, dopiero wieczorem zmęczony przysiadasz w jednym z wielu snackbarów. Pojawiły się znikąd, bo masz wrażenie, że wcześniej w ciągu dnia ich tu nie było. Zamawiasz kieliszek wina. Otacza Cię gwar rozmów, śmiech, muzyka. To tutaj toczy się życie, w ciasnych uliczkach malowniczego miasta. W przegrodach kamiennych mięśni wykutych kiedyś przez Michała Anioła.

Podobnie jest ze sztuką pracy z ciałem. Ucząc się anatomii i kolejnych technik kierujesz całą swoją uwagę na mięśnie. Uczysz się przyczepów, chłoniesz wzrokiem każdą rycinę w atlasie. W końcu ich dodykasz lecz na starcie niewiele czujesz. Początkowo zdają się takie same, ale z biegiem czasu i regularną praktyką dotyku zaczynasz odróżniać poszczególne mięśnie, różnicować ich kształt i tonus. Dopiero później zaczynasz dostrzegać to, co znajduje się pomiędzy nimi. Przestrzenie, w których dużo się dzieje. Zaczynasz dostrzegać zupełnie inne rzeczy. Bombardować swoją korę czuciową nowymi bodźcami. Puls naczyń, drobne kabelki nerwów, gęsta powięź otaczająca duże mięśnie, delikatna pierzyna tkanek wypełniająca przestrzenie pachwin czy dołów pachowych.

Jeśli nowe doświadczenia czuciowe nie są w stanie przekonać Cię do zainteresowania się tematem, to zapewne bardziej pragmatyczny powód Cię do tego skłoni. Skoro już ustaliliśmy, że znajdują się w nich pęczki nerwowo-naczyniowe, oraz posiadając wiedzę o tym, że często w naszym ciele coś „pójdzie nie tak”, a może, bo popsuć się wcale nie jest tak trudno. Jeżeli w takiej przegrodzie dojdzie do ograniczenia ruchomości i ucisku tych delikatnych struktur nerwowych i naczyń, właściciel takiej pechowej przegrody międzymięśniowej odczuje to jako parestezje i ból. I tak dla przykładu – praca w obrębie przegród, w których biegnie nerw pośrodkowy potrafi zredukować lub pozbyć się problemu, który znamy jako "zespół kanału cieśń nadgarstka", a zaskoczę Cię, bo problem ten błędem jest ograniczać jedynie do kanału nadgarstka. Kolejny przykład, to przegroda zawierająca nerw piszczelowy i rozwiązanie problemu rwy kulszowej. Takich miejsc w naszym ciele jest bardzo dużo. Jedyne, co musisz zrobić, to jeszcze raz wziąć do ręki atlas i obejrzeć go zwracając uwagę na to, czego nie robiłeś nigdy wcześniej. Będziesz zaskoczony, że oglądając tę samą stronę wysłużonej książki po raz setny zobaczysz to, czego nie widziałeś poprzednie dziewięćdziesiąt dziewięć razy. Oczywiście to nie wszystko.

(Przeczytaj jak pracujemy z przegrodą na przykładzie przegrody pomiędzy mięśniem naramiennym a piersiowym większym - TUTAJ)

Oglądanie pięknego miasta nawet na filmie w rozdzielczości 4K to nie to samo, co samodzielne zanurzenie się w jego zaułkach. Poczuj to swoimi dłońmi. Zobacz, dotknij, zatop się w tkanki, zaangażuj się. Wprowadź zmianę, daj bodziec i obserwuj zmianę. Może być tak, że nie jesteś jeszcze wytrawnym podróżnikiem. Być może zazwyczaj zadowalasz się widokami jak z pocztówek. W takim wypadku warto poprosić o pomoc przewodnika. Nie obawiaj się tego zrobić na pewno znajdziesz nauczyciela i to bliżej niż myślisz.  Pamiętaj również, że masz nas :)

PS. Wpis powstał wspominając w pewien zimowy wieczór wakacyjny wyjazd do Florencji, jeżeli jeszcze tam nie byłeś to serdecznie polecam. Piękne miejsce i te malownicze ciasne uliczki.

  
 
Pozdrawiam,

Maciej Duczyński 

Podobne wpisy

Potrzebujesz pomocy specjalisty?

Pozwól nam pomóc sobie i swojemu ciału. Do zobaczenia!