Punkty spustowe mięśnia czworobocznego – jak się za nie zabrać?

W dwóch poprzednich artykułach dowiedziałeś się sporo na temat teorii powstawania tych złośliwych tworów (jak znaleźć punkt spustowy?), napisaliśmy też jak można się z nimi uporać (jak zlikwidować punkt spustowy). Pozostaje tylko kwestia zaprezentowania na konkretnym mięśniu jakie błyskawiczne efekty możesz w ten sposób uzyskać. Jako ofiarę dzisiejszych prób terapeutycznych obrałem najpopularniejszą strukturę mięśniową – uwielbianą przez kulturystów, faworyzowaną przez masażystów i znienawidzoną przez ogarniętych permanentnym stresem pracowników firm małych i wielkich. Mowa oczywiście o mięśniu czworobocznym. Przypomnijmy sobie pokrótce jego budowę:

1

Przyczep początkowy: środkowa 1/3 kresy karkowej, więzadło karkowe, więzadło nadkolcowe, wyrostki kolczyste od C7 do Th12

Przyczep końcowy:

Funkcja: retrakcja łopatek, unoszenie barków, zgięcie odcinka szyjnego w bok, rotacja zewnętrzna w stawie ramiennym

Unerwienie: n. accessorius, proprioceptywnie C3/C4

Jak zapewne wiesz, mięsień ten leży powierzchownie i pokrywa bardzo duży obszar. Szukanie punktów spustowych mogą nieco ułatwić gotowe mapy występowania tych punktów, zwłaszcza jeśli z wywiadu zebrałeś dane co do bólu rzutowanego. Co jednak zrobić, jeśli w sugerowanym miejscu nie możesz znaleźć takiego punktu?

Pierwsza możliwość - szukasz używając zbyt dużego nacisku bądź jesteś nieprecyzyjny. Punkt ten jest naprawdę niewielki. Większość terapeutów określa jego rozmiary porównując go do ziarenka ryżu bądź soczewicy. Drugą możliwością jest… autentyczny brak punktu spustowego w miejscu twoich poszukiwań. Ból odczuwany przez pacjenta może nie pochodzić z punktu spustowego, albo też mapa, którą się sugerujesz po prostu się myli. Jest tak dlatego, że opisywane punkty nie znajdują się w stałych miejscach. Autorzy publikacji na podstawie własnego doświadczenia opisali najczęściej statystycznie spotykane przez nich miejsca z aktywnymi punktami spustowymi – co nie znaczy, że były one zawsze właśnie w tych miejscach!

Załóżmy zatem wspólnie, że możemy się zasugerować podczas poszukiwań taką mapą:

2

3

4

Jeśli przyjrzałeś się uważnie powyższym rycinom, poza oznaczonymi czarnymi symbolami „X” punktami spustowymi, zauważyłeś też pewne zależności pomiędzy czerwonymi obszarami a miejscami, które mogą cię podczas diagnozy zmylić. Ból barku czy głowy może mieć pochodzenie dość odległe od samego punktu, co sprawi, że bezskutecznie grzebiesz w potencjalnie zdrowych miejscach nie otrzymując zadowalających wyników swojej pracy. Podobnie ma się sprawa z bólem ulokowanym pomiędzy łopatkami, mogący nakierować tok myślenia na dysfunkcję stawów międzykręgowych. Wyleczenie punktu spustowego jedną z metod jakie wymieniłem w poprzednim artykule skutkuje natychmiastowym zniesieniem bólu rzutowanego, ale nie tylko. Obniża tonus mięśniowy, przywraca fizjologiczny zakres ruchomości w odcinku szyjnym – o ile nie występują równocześnie dysfunkcje innych struktur, w tym aktywne punkty innych mięśni – oraz przynosi odczuwalną ulgę w miejscowym bólu. Brzmi zachęcająco?

To tylko jeden mięsień, będący elementem wielkiej układanki wielowymiarowej sieci mięśniowo-powięziowej. Zapewne dostrzegasz już potencjał tej metody nie tylko pod kątem leczenia bólu, ale także jako element, który zawsze powinieneś brać pod uwagę podczas diagnostyki. Punkty spustowe są doskonałym przykładem tego, że ból jest objawem nie zawsze związanym dokładnie z miejscem, w którym występuje.

 

Pozdrawiam

Maciej Duczyński

Podobne wpisy

Potrzebujesz pomocy specjalisty?

Pozwól nam pomóc sobie i swojemu ciału. Do zobaczenia!