Tymczasem w gabinecie #2. Jak pozbyłem się zmęczenia oczu.

Pan Tomasz zgłosił się do mnie kilka tygodni temu. Słyszał, że często zajmuję się problemami odczuwanymi w okolicy głowy, a dwóch lekarzy zdążyło go już skreślić z listy rokujących na jakąkolwiek poprawę. Problem faktycznie był nietypowy, biorąc pod uwagę to, z czym najczęściej kojarzymy rozwiązania terapii manualnej. 

Problemem było szybkie męczenie się oczu i odczucie dużego ciśnienia. Jeden z lekarzy stwierdził, że w takim przypadku właściwie nic już nie pomaga i pan Tomasz powinien spodziewać się wcześniejszej emerytury i powinien pomału odzwyczajać się od czytania książek i pracy przy monitorze. I na to pan Tomasz nie mógł sobie pozwolić. Zebrałem wywiad, w którym pacjent nie zgłaszał przebytych wypadków komunikacyjnych, urazów głowy. Był przebadany pod kątem jaskry przez lekarza okulistę w którym taki potencjalny problem wykluczono, a MRI nie wykazało żadnych zmian strukturalnych w środku głowy. W protokole badania palpacyjnego znalazłem zaburzenia ruchomości miednicy i górnych żeber. Testy neurologiczne nie wykazały właściwie niczego. Idealnym wyborem w mojej ocenie była terapia czaszkowo-krzyżowa. W trakcie pierwszej wizyty przeprowadziłem protokół 10 kroków, polegający na uwolnieniu przepon ciała i uwolnieniu zaburzonej ruchomości układu oponowego względem innych struktur ciała, następnie uwolnieniu szwów czaszkowych i praca nad stawem skroniowo-żuchwowym. Pierwsza sesja przyniosła ogromna, choć nie całkowitą poprawę. 

W trakcie drugiej sesji pracowaliśmy nad uwolnieniem kości twarzoczaszki. Kości szczękowe nie pracowały prawidłowo w stosunku do kości czołowej. Wróciliśmy do pracy na przeponach, skupiając się tym razem na górnym otworze klatki piersiowej, okolic kości gnykowej i przejścia szyjno-potylicznego. Po tej sesji pan Tomasz odczuł stałą ulgę i z tego co wiem od kilku tygodni ani razu nie odczuwał dokuczliwego problemu. Dla mnie osobiście było dużym zaskoczeniem, że tak szybko udało nam się uporać z tak trudnym, wieloletnim problemem. Możliwości regeneracyjne ludzkiego ciała są niesamowite, czasami potrzeba dać mu tylko niewielki impuls do działania i usunąć drobne przeszkody na drodze do tego celu.

Pozdrawiam serdecznie,

Maciej Duczyński  

 

Podobne wpisy

Potrzebujesz pomocy specjalisty?

Pozwól nam pomóc sobie i swojemu ciału. Do zobaczenia!