Nie interesuje mnie choroba, szukam tylko zdrowia!

Przez kolejne lata mojej pracy w gabinecie dużo się zmieniło. W trakcie studiowania przedmiotów klinicznych poznawałem rozmaite choroby, sposoby leczenia oraz ich prawdopodobne przyczyny. Byłem przekonany, że można wyspecjalizować się w jednym konkretnym kierunku. Praktyka pokazała, że jest zgoła inaczej. Przestałem interesować się chorobami samymi w sobie. Uczenie się na pamięć regułek i definicji wcale nie sprawia, że ludzie czują się lepiej. Obróciłem zatem swoją praktykę o sto osiemdziesiąt stopni. Zacząłem szukać możliwości uzyskania poprawy zdrowia. Może brzmi to nietypowo, ale zmiana perspektywy często odmienia naszą codzienność. Nadal poświęcam sporo czasu na naukę, ale można powiedzieć, że skupiłem się na poznawaniu człowieka na nowo.



Co sprawia, że czujemy się dobrze?

Cywilizacja i rozwój technologiczny sprawiły, że żyjemy znacznie dłużej. Udało się też wyeliminować bądź ograniczyć wiele chorób, które uśmiercały i kaleczyły co rok niezliczone ilości osób. Niestety, rozwój ma też drugą stronę medalu. Znacznie częściej chorujemy z powodu nowotworów, zaburzeń metabolicznych i schorzeń neurodegeneracyjnych. Co poszło nie tak? Problemy tego typu nazywamy chorobami cywilizacyjnymi. Już sama nazwa wskazuje na to, że cierpią na nie głównie ludzie żyjący w dużych aglomeracjach. To jak żyjemy ma duży wpływ na nasze samopoczucie. Spieszymy się, dokonujemy złych wyborów żywieniowych,  rezygnujemy z aktywności fizycznej bądź z nią przesadzamy. To nasze główne grzechy, choć na pewno nie jedyne. Miałem jednak pisać o zdrowiu i odpowiedzieć na postawione pytanie. Co sprawia, że jesteśmy zdrowi? Ujmując w skrócie, odwrotność tego, co wymusza na nas życie w wielkich miastach.

Wystarczy przyjrzeć się miejscom, w których ludzie żyją najdłużej, najrzadziej dotykają ich choroby i jednocześnie tym, gdzie  są oni szczęśliwi. Nazywamy je „blue zones”, czyli niebieskimi strefami, są nimi chociażby Sardynia we Włoszech, Loma Linda w Kaliforni czy japońska Okinawa. Miejsca te są oddalone od siebie, żyją w nich ludzie różnych kultur, pochodzenia etnicznego i obyczajów. Co ich łączy? I czego możemy się od nich nauczyć?

Mają silne więzi rodzinne i sąsiedzkie. Lokalne społeczności są dla nich zwyczajnie ważne. Często wielopokoleniowe rodziny mieszkają wspólnie w jednym miejscu, spędzają razem czas i są dla siebie wsparciem. Trzeba przyznać, że w wielkich miastach wygląda to inaczej. Przyznaj się sam przed sobą – jak dużo czasu poświęcasz na kontakt z bliskimi? Jakie masz relacje z rodzicami, rodzeństwem czy swoimi dziećmi? Prawdą jest, że choć otaczają nas ludzie, często bywamy samotni. Do myślenia daje też to, że jesteśmy słabsi psychicznie niż nasi rodzice czy dziadkowie. I można się w tym doszukiwać właśnie braku wsparcia, bo przecież genetycznie jesteśmy bardzo podobni. To co nas zmienia, to otoczenie.

Druga rzecz jaka cechuje ludzi długowiecznych, to regularna aktywność fizyczna. Nie musi to być wcale siłownia czy crossfit. Założę się, że większość z najstarszych ludzi na Okinawie nigdy nie odwiedziła takich przybytków. Za to mogą pochwalić się całymi dniami spędzonymi na świeżym powietrzu podczas pracy w polu, poławianiu ryb czy chodzeniu po stromych zboczach gór. Byli aktywni, a wiemy z badań naukowych, że ruch zapewnia nam zdrowie nie tylko mięśni i stawów, ale też naszego mózgu.

Trzecia, nie mniej ważna sprawa to dieta. W miejscach o których piszę ludzie raczej nie stołują się w fastfoodach, nie jedzą też w pośpiechu. Najczęściej spożywają to, co udało im się złowić lub zebrać z pól. Nie jedzą też dużo i są bardzo szczupli. Posiłek to też element życia społecznego – jest świetną okazją do spędzania czasu z innymi i wiemy, że ludność niebieskich stref też tak uważa. I co najlepsze, po prostu praktykuje.



Zatem jakie my możemy wyciągnąć wnioski obserwując miejsca na ziemi, gdzie ludzie żyją najdłużej i cieszą się pełnią zdrowia?


To bardzo ogólne zalecenia. Na pewno zastanawiasz się, jak przełożyć je na praktykę. Co wpisuje się w dobre relacje? Jak zadbać o własny spokój ducha? Jaka aktywność fizyczna jest dla Ciebie dobra? Jakich wyborów żywieniowych dokonywać, by żyć długo i w zdrowiu? Artykuły z odpowiedziami na te pytania będą gościły na naszym blogu coraz częściej. Nie chcemy, by Projekt Masaż był miejscem tylko i wyłącznie „naprawy” dolegliwości bólowych. Chcemy, byś nie tylko nie czuł bólu, ale też żył w jak najlepszym zdrowiu – cokolwiek znaczy to dla Ciebie!

Pozdrawiam serdecznie,
Maciej Duczyński

Podobne wpisy

24-24-2020

Terapia Czaszkowo-Krzyżowa

6-06-2020

Dołącz do grona świadomych terapeutów! Jest nas już 270.

26-26-2020

Nasz największy i najtrudniejszy projekt. Stań się jego częścią.

19-19-2020

Kiedy efekty przerastają oczekiwania - czego się NIE spodziewałem po pracy na bliźnie!